Przejdź do głównej zawartości

Żyj z całych sił

Praca pracą, doświadczenie doświadczeniem, ale jest super gdy robisz coś co kochasz i praca nad tym sprawia ci przyjemność.

Tkwienie w jednym miejscu, by zadowolić innych  ludzi nie ma sensu, bo marnujesz się ty, twój potencjał i możliwości. Jeśli masz się męczyć na treningach, których wcale a wcale nie lubisz, tracić siły witalne, może lepiej porzucić to co nas zniewala i iść do przodu? Zadaj sobie pytanie, w czym tak naprawdę chciałbyś być mistrzem, co cię uszczęśliwia, w jakiej dziedzinie mógłbyś się rozwijać i w z tego porzeszania swoich umiejętności czerpać radość.

Przełam się, pomyśl o sobie w kategorii kogoś, kto też zasługuje na pasję, szczęście i szacunek.

Często kiedy myślimy o własnych potrzebach, ludzie nazywają nas egoistami, egocentrykami i tak dalej. Prawdą jest, że nie powinieneś ustawiać siebie w centrum wszechświata. Takie myślenie jest co najmniej niezdrowe. Żadna z planet nie kręci się wokół ciebie, od tego jest słońce. Nie zabieraj mu jego fuchy. Nie popadaj w skrajności. Nie daj ludziom określić się mianem niewidzialnego. Po prostu idź do przodu, spełniaj swoje marzenia i przy tym myśl o drugim człowieku.

Jeśli znalazłeś coś co cię uszczęśliwia i ta radość emanuje z twojej osoby, korzystaj z tego. Ciesz się pasją.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Książka o promyczku

Jeśli kiedykolwiek chciałeś poddać się tylko dlatego, że było trudno, powinieneś przeczytać wspaniałe dzieło Kim Holden. Książka chwyciła mnie za gardło, przydusiła, a na koniec wywołała niemożliwy do powstrzymania potok łez.

Masz przed sobą taki krajobraz:
jezioro, chmurne popołudnie. Na pomoście siedzi dziewczyna z nogami podkulonymi pod samą brodę i kiwa się w tył-przód jakby miała chorobę sierocą. Szara przestrzeń otacza ten samotny punkcik, mimo że w około turyści na kocach łudzą się o trochę słońca. Po twarzy bieduli strumieniami płyną łzy, sprawiając, że wygląda szalenie nieatrakcyjnie, ale co tam. 
Pytanie: Co tak naprawdę robi?
Odpowiedź: Czyta najpiękniejszą, najbardziej nieziemską książkę jaką mógł wymyślić człowiek.
Właściwie, może Kim Holden nie jest człowiekiem? Może jest wszechwiedzącą maszyną do pisania wyrywających serca powieści? Może jej życiową misją jest uczenie nas, [SPOILER ALERT] że tak naprawdę to nie śmierć jest najważniejsza?



Opowiadania i szczęśliwe zakończenia

Myśl dnia: ten moment, gdy czekolada kawowa smakuje bardziej kawą niż sama kawa.Czytałam ostatnio opowiadania, które publikowałam na blogu jakieś 2-3 lata temu. Gdybym nie miała zakwasów po wuefie, facepalm goniłby facepalma (taka ja światowa). Dobiło mnie szczególnie zakończenie jednego z nich; typowe, cukierkowe i nie mające prawa bytu. Bo dlaczego słodkie najsłodsze zaręczyny nie mają sensu (nie pytajcie które to opowiadanie, tak bardzo się wstydzę)? Powiem tak:
¿ Kiedy ktoś mi się kiedyś oświadczy, na pewno kichnę i opluję pierścionek, jak i samego faceta.
¿ Piętnaście razy dziennie potykam się na prostej drodze i wcale nie wpadam w ramiona księcia.
¿ Kawa z automatu nigdy nie jest idealnie aromatyczna, bardziej przypomina 3/4 wody zmieszane z 1/4 kawy, ale przed dodatkowymi zajęciami wszystkim się zadowolę.
¿ Po pokonaniu złego demona (to tylko odniesienie do opowiadania), nikt nie będzie myślał od razu o weselu. Raczej bohater będzie borykał się z traumą, ups.Nic nie jest ideal…

Z inspiracją na co dzień

Dziś przedstawię wam mój pomysł, na udekorowanie najzwyklejszej tablicy korkowej. U mnie przeważają inspiracje i motywacje oraz złote myśli, zdjęcia.


Niby taka malutka broszka, a inspiruje. To symbol, który rozpozna każdy zacięty miłośnik książek. No więc, na mojej tablicy zawsze znajdzie się coś, co 'powie mi', że mogę być w czymś lepsza, że dam radę, że każdy ma w sobie prawdziwą odwagę, nawet najbardziej skrywaną.


Bardzo często miewam takie chwile, że nie umiem iść z podniesioną głową, i mówię sobie, że jestem okropna, że nie umiem pisać wierszy, pływać, śpiewać, robić zdjęć. Wydaje mi się, że kiedyś wspominałam wam o tym, iż wygrałam konkurs literacki. Więc czytam sobie e-mail od organizatorki konkursu, który wydrukowałam.


Tak, właśnie śpiew. Z tym mam największy problem, ale powiedziano mi, że jeśli muzyka pochodzi prosto z serca, to nie może się nie udać. Że najważniejsze jest, iż w piosence jest moja dusza, moje uczucia, moje słowa. I muszę sobie zaufać, pozwolić by …