Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

Zegarek i kaktus, czyli jak było kiedyś

Zrobię wyjątek i nie będę przepraszać za dwumiesięczny brak postów. Jak dla mnie, doba mogłaby składać się z 40 godzin i byłoby łatwiej. Jednak w miarę możliwości będę się tu pojawiać.
A zawsze jak wracam, muszę wszystko pozmieniać.  Jestem bardzo zmienna, a to jest naprawdę straszne. Zacznę od tego, że zabieram się do zmiany szablonu - nic nowego. Dziwne by było, gdybym postanowiła zostawić wszystko tak jak jest.
Konto, z którego teraz do was piszę zakładałam dobre dwa lata temu, a ja jako ja - nie przemyślałam niczego. Tego, że w przyszłości ta nazwa może wydać mi się dziecinna, bezsensowna i ble ble ble. No więc to też zmienię, ale później.

Nie planowałam tego, ale wyszedł mi z tego wstęp do sedna notki. Krótko powiem wam o tych rzeczach, które pozostają niezmienne. Krótko, bo zaczęło męczyć mnie już pisanie wszelkich rozprawek o takich #verybardzopoważnychsprawach. I muszę pomyśleć nad czymś bardziej swobodnym, lekkim, spontanicznym.

Dużo zmieniło się od momentu założenia bloga. Z…