Przejdź do głównej zawartości

By zobaczyć twarze ludzi

Mogę wziąć jeden oddech, żeby
zobaczyć to, czego nie widziałam.
Mogę się usprawiedliwić i być
numerem jeden. Wysilę się na uśmiech.
Będę tańczyć w deszczu, żeby zrozumieć
kim jestem. I zobaczę twarze ludzi, których kocham.

Mogę być dobrą maszyną z milionami
słów w głowie. Umiem ugryźć się w język, być
twoją wiecznością. By zobaczyć
twarze kochających ludzi, którzy jeszcze
są prawdziwi.

Zawziętość, która rodzi się we mnie, mówi,
że wystarczy. Ale będę tańczyć w strugach
deszczu, który przywróci racjonalność
moich myśli i wytłumaczy, co robię.

Przytaknę gdy będę przeciwna, umiem
to zrobić. Bo wierzę, że zobaczę twarze
tych wszystkich przyjaciół. Ale prawda jest taka,
że od dawna jestem maszyną z żelaza i kutej stali.

Mogę wziąć na siebie za dużo, ale w głębi
nadal jestem człowiekiem, jak złamanym
w pół desperatem. Jestem maszyną z nieprawdopodobnymi
uczuciami.

Wysilę się na uśmiech, czekając na nowy dzień,
ale nie widząc w nim nic nowego. Bo jestem
tylko człowiekiem. Oraz dobrą maszyną. 


 Werqa Ju

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Coś dla bloga, czyli narzędzia przydatne w blogowaniu

Jak powszechnie wiadomo, blogowanie to dziedzina, dzięki której możemy się wiele nauczyć. Od fotografii do filmu, od współprac do książek. Wiele z nas korzysta z dodatkowych pomocy przy tworzeniu postów. O tym jest dzisiejsza notka. OBRÓBKA ZDJĘĆ/TWORZENIE NAGŁÓWKA   Pierwszym, z którego sama korzystam jest PicMonkey. Nadaje się zarówno do obróbki zdjęć jak i wszelkiego rodzaju modyfikowania nagłówka. Dysponuje sporą ilością czcionek, większość jednak nie obsługuje polskich znaków. + z programu można korzystać online

4 błędy

Blogosfera dość już napisała się na temat błędów, które popełniają blogerzy. Dajmy im trochę luzu i czas na odbudowanie sił. Dzisiaj skupmy się na tym, co źle robią czytelnicy. Tak, możecie się zdziwić, ale to właśnie oni stanowią 55% naszej motywacji do pisania. I oni nie są ideałami, a oceniamy tylko blogerów. Zapraszam na kilka błędów, które popełniają czytelnicy.

Już go nie kocham!

Nie czujesz tego, co czułaś kiedyś. Przestał być wyjątkowy. Znudził ci się? Nie, to nie to. Może przez jego wygląd, może to, co sobą reprezentuje. Może chciałaś dla niego zbyt dobrze i nie dałaś mu żyć tak jak chce. Nie widzisz już nic niezwykłego w tym, jak patrzy na świat. Kiedy go odwiedzasz, nie jesteś zafascynowana, nie czekasz na coś nowego, bo wiesz czego możesz się spodziewać. Stał się przewidywalny i wasza więź nie jest już tak mocna jak kiedyś. Coś się ulotniło, coś odeszło, coś zgubiłaś sama, kiedy tutaj szłaś.  Ten post nie jest o miłości. Nie o takiej, jaką na wstępie zasugerowałam. Mam nadzieję, że pamiętacie, że jestem jedną z tych osób, które nie znoszą o niej pisać i prawdopodobnie nigdy nie będą. Chodzi o to, co sama nie tak dawno przeżywałam. Mówię o blogu. Ci z was, którzy od dłuższego czasu czytają moje posty (dziękuję) zauważyli pewnie, że jakiś czas temu miałam pewną przerwę w blogowaniu. A właściwie kilka, a takie są najgorsze. Inna sprawa, gdy blog...