Przejdź do głównej zawartości

Fotografia

Dzisiaj chciałabym przybliżyć wam moją pasję, czyli fotografowanie. Zaczęłam dość niedawno. Chyba ponad rok temu. W fotografii piękne jest to, że mam możliwość uwieczniania ważnych momentów. Efektu nie można przewidzieć. Raz słońce zaświeci mocniej, raz poruszysz aparatem. Zawsze może wyjść coś nieoczekiwanego. Przypadkowe zdjęcia są ciekawe. ^^ Czasami pomagają zobaczyć nowe oblicze danego obiektu. Widzimy rzeczy, które wcześniej nie były dla nas ważne.

Na tym zdjęciu na przykład, przypadkiem ruszyłam aparatem i mam bardzo ciekawy efekt, prawda? A to jest tylko jeziorko i światła z daleka. ^-^



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Publikujesz?

Jakby nie dość było, że z całego serca wyczekuję lata, słońce wyszło z samego rana dosłownie na piętnaście minut, a potem zniknęło pod warstwą chmur, ukrywając się przez resztę dnia.

Witam was tym pozytywnym akcentem! O czym możemy pomówić dzisiaj? O tym, o czym obiecałam się wypowiadać. Czyli kiedy publikować, a kiedy swoje dzieła zachować w szufladzie?
Nie wiem, ale się wypowiem!

Zacznijmy od tego, że publikować możemy w różnych formach. Możliwe jest wysłanie swojego tekstu do jednej z młodzieżowych gazet, czasopism literackich, które zwykle chętnie przyjmują kilka akapitów od początkujących, jeśli tylko propagują postęp i samokształcenie. No, nie zawsze, ale warto próbować. Oprócz ucieczki do papierowych opcji, możemy założyć konto na jednym z serwisów internetowych takich jak:
* Wattpad,
* Sweek,
* Blogspot (lub każda inna platforma oferująca założenie własnej strony),
* Tumblr,
* Facebook (dla odważnych, warto pisać pod pseudonimem).


„Gdy wrócisz do kraju, powiedz tym, którzy czekają wieści: Za wasze jutro oddaliśmy nasz dzień dzisiejszy”

Dziś mam dla was przemyślenia, ale nie moje, tylko Rosie. Do tego poruszająca piosenka. Zapraszam.


PAMIĘĆ Jest kluczowym słowem moich dzisiejszych rozmyślań . Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym dlaczego zapamiętujemy pewne wydarzenia lub chwile z naszego życia? Odpowiedź jest prosta i od razu sama się nasuwa. Bo jest to coś bardzo ważnego, a może coś co przyczyniło się do czegoś jeszcze bardziej znaczącego. Zastanawiacie się pewnie do czego dążę. To proste: WOJNA NA PACYFIKU Amerykanie po ataku Japończyków na Pearl Harbour kontratakują. Tak właśnie zaczyna się krwawa wojna między siłami dwóch krajów. 7 grudnia 1941 roku nazywany jest dniem hańby i zagrzewa amerykańskich chłopców do walki. Do walki o wolność odkupionej krwawą ofiarą. Bardzo krwawą… Pierwszy raz zetknęłam się z wojną na Pacyfiku czytając książkę „Sztandar chwały” i obejrzawszy kilka odcinków serialu pt. „Pacyfik”. Wszystko to skłoniło mnie do długich przemyśleń na temat tej wojny. Na temat ofiar. Na temat żołnierz…

Książka o promyczku

Jeśli kiedykolwiek chciałeś poddać się tylko dlatego, że było trudno, powinieneś przeczytać wspaniałe dzieło Kim Holden. Książka chwyciła mnie za gardło, przydusiła, a na koniec wywołała niemożliwy do powstrzymania potok łez.

Masz przed sobą taki krajobraz:
jezioro, chmurne popołudnie. Na pomoście siedzi dziewczyna z nogami podkulonymi pod samą brodę i kiwa się w tył-przód jakby miała chorobę sierocą. Szara przestrzeń otacza ten samotny punkcik, mimo że w około turyści na kocach łudzą się o trochę słońca. Po twarzy bieduli strumieniami płyną łzy, sprawiając, że wygląda szalenie nieatrakcyjnie, ale co tam. 
Pytanie: Co tak naprawdę robi?
Odpowiedź: Czyta najpiękniejszą, najbardziej nieziemską książkę jaką mógł wymyślić człowiek.
Właściwie, może Kim Holden nie jest człowiekiem? Może jest wszechwiedzącą maszyną do pisania wyrywających serca powieści? Może jej życiową misją jest uczenie nas, [SPOILER ALERT] że tak naprawdę to nie śmierć jest najważniejsza?